Jak tańczyć z dziewczyną w klubie

Każdy mężczyzna przychodząc do klubu, chce się czuć pewnie w tańcu z dziewczyną na parkiecie. Przyjemnie jest, kiedy parze udaje się znaleźć wspólny język. Ale od czego zacząć? Mam kilka wskazówek, jak odważnie podejść do dziewczyny, aby zaprosić ją do tańca oraz uniknąć nieprzyjemnych sytuacji.

Jak zapraszać dziewczynę do tańca?

1. Kultura

Dla wielu może się to wydawać niemodne, ale uwierz, kultura zawsze jest w cenie, nawet jeśli nie wszystkie dziewczyny ją doceniają. Będąc kulturalnym nic nie tracisz, ponieważ dziewczynom, które nie wymagają kultury od chłopaków, nie będzie robiło dużej różnicy, jak się zachowujesz. Natomiast w oczach dziewczyn, które wymagają dżentelmeńskiej postawy będziesz bardzo dużo tracić prezentując niegrzeczny styl bycia. Jak się zachowuje dżentelmen?

Po pierwsze – nigdy nie podchodzi do kobiet z miną ukazującą negatywne emocje. Po drugie – nigdy nie ciągnie się ze sobą partnerki na siłę. Uśmiech na twarzy wzbudza większe zaufanie wśród ludzi, nastraja również optymistycznie, dlatego zapraszając partnerkę do tańca nie zapominaj o uśmiechu. Kiedy zapraszasz dziewczynę do tańca nigdy nie wołaj do niej w stylu:

Ej ty! Chodź tańczyć!

Znacznie lepszy rezultat przyniesie pytanie:

Czy mogę Panią prosić do tańca?

Ważne jest, aby zapytać dziewczynę, czy ma akurat teraz ochotę wyjść z Tobą na parkiet. Gdy się zgodzi, położy swoją dłoń na Twojej otwartej dłoni. Dopiero wtedy możesz pójść z nią zatańczyć. Tylko broń Boże, nie szarp jej i nie prowadź na siłę! Dziewczyny są bardzo czułe i delikatne i nigdy nie będą zadowolone z prowadzenia ich w wybrane miejsce niczym jeńca wojennego. Pamiętaj także, żeby zapraszając dziewczynę do tańca, nie prezentować jej przed nosem żadnych tańców rytualnych/godowych, gdyż wyglądasz wtedy bardzo niepoważnie, a w jej oczach wręcz żałośnie.

Nawet jeśli w poradnikach internetowych doradzają ci taką formę zapraszania płci pięknej na parkiet, wierz mi – jest to głupota.

2. Przygotowanie taneczne

Skoro już jesteś na dyskotece i zdecydowałeś się zaprosić do tańca którąś z koleżanek, zamiast podpierać ścianę, pić piwo z kolegami przy barze lub samotnie kręcić biodrami na środku sali, warto żebyś przynajmniej opanował jakiś krok taneczny i kilka prostych przejść.

Chaotyczne ruchy na parkiecie nie tylko powodują brak komfortu pary tanecznej, ale również denerwują inne osoby na parkiecie, a niekiedy stwarzają poważne ryzyko odniesienia kontuzji – od bolesnego nadepnięcia na nogę, aż po wyłamanie barku lub rozbicie łuku brwiowego, jeśli któreś z was upadając uderzy głową o ścianę, czy o podłogę. W większości przypadków mężczyźni są stroną silniejszą, dlatego dziewczyny są znacznie bardziej narażone na kontuzje. Ponieważ każda z nich lubi czuć się bezpiecznie, na następnej imprezie 2 razy się zastanowi, czy aby na pewno chce z Tobą znowu zatańczyć, jeśli w czasie wcześniejszej potańcówki zrobisz jej krzywdę. A przecież wcale nie trzeba tak wiele, aby wasz taniec był fajny i bezpieczny. Zanim pójdziesz na dyskotekę, naucz się kroku podstawowego, najlepiej disco samby lub disco foxa, ponieważ pasują one do niemal 80% utworów muzycznych, jakie możesz usłyszeć na prawie każdej imprezie. Poza tym są to tańce stosunkowo proste. Gdy już opanujesz krok podstawowy, możesz pokusić się o kilka prostych przejść. Na początek mogą to być 3 lub 4 przejścia (większość mężczyzn posługuje się w ciągu całej imprezy taką właśnie liczbą), każde kolejne będzie super bonusem dla partnerki.

Oczywiście nie wszystkie partnerki dają się prowadzić. Jest to spowodowane zazwyczaj tym, że ich aktualni lub byli chłopcy nie czuli się dobrze w tańcu lub po prostu nigdy nie chcieli tańczyć, przez co dziewczyny zmuszone były tańczyć we własnym gronie. Ale nie powinno być to dla Ciebie problem. Jeśli pokażesz, że znasz się na rzeczy, dziewczyna da się poprowadzić tak, jak to zaplanujesz.

3. Licz się z możliwością odmowy

Żyjemy w kraju wolnych ludzi, dlatego każdy ma prawo do odmowy, jeśli uzna to za stosowne. Oznacza to, że nawet zachowując wszystkie zasady dobrego wychowania i będąc świetnym tancerzem i powszechnie lubianą duszą towarzystwa, musisz liczyć się z możliwością odpowiedzi odmownej. Nie każda dziewczyna będzie miała ochotę z tobą tańczyć i ma do tego pełne prawo, tak samo jak Ty nie masz obowiązku tańczyć z każdą dziewczyną.

Jeśli spotkasz się z odmową, nie ma co załamywać rąk ani obrażać się. Na dyskotece jest wiele dziewczyn, a ta jedna widocznie nie jest tą odpowiednią dla Ciebie. Nie przejmuj się, bo jeśli jesteś facetem na poziomie, z dobrymi manierami i schludnym wyglądem, na pewno kolejna dziewczyna przyjmie Twoją propozycję wyjścia na parkiet. Miej jednak na uwadze, że dziewczyna mocno zmęczona poprzednimi tańcami, niekoniecznie będzie miała ochotę wychodzić znowu na parkiet, póki nie może złapać oddechu. Czasami natychmiastowa propozycja kończy się spławieniem.

W większości przypadków jednak dziewczyna ma ochotę dalej tańczyć, ale powie ci, że dopiero „za 5 minut”. Możesz wtedy odczekać i wrócić ponownie później lub zaprosić do tańca koleżankę, która tańczyła mniej.

Jak tańczyć, a jak nie?

1. Partnerka jest osobą delikatną

Będę to powtarzać do znudzenia, dlatego zwracaj uwagę na to jak traktujesz dziewczynę na parkiecie, jeśli chcesz z nią jeszcze kiedyś ponownie zatańczyć. Jest rzeczą absolutnie niedopuszczalną ściskać partnerce dłonie, jakbyś ściskał piłeczkę w czasie oddawania krwi. Trzymaj ją delikatnie, choć pewnie, żeby nie puścić jej w trakcie jakiegoś obrotu, co mogłoby spowodować jej upadek.

A skoro już przy obrotach jesteśmy. Wielu mężczyzn znając tylko taki prosty typ przejścia, używa go wręcz nagminnie i kręci partnerką jak kowboj lassem. Aż się w głowie może zakręcić. Nie warto tak robić. Znacznie lepiej jest tańczyć spokojniej np. 2 kroki podstawowe, obrót i 2 kroki podstawowe. Dzięki temu nie stracicie całej energii w czasie jednej ulubionej piosenki i najważniejsze – świat nie będzie wam wirować przed oczami po skończonym tańcu. Nie szarp się z partnerką i pomyśl zawczasu, co chcesz z danym momencie z nią zatańczyć, żeby nie była zaskoczona i nikt na tym nie ucierpiał.

2. Skieruj oczy na partnerkę

Ponieważ zaprosiłeś ją do tańca, to znaczy, że to właśnie ona jest w tym momencie najważniejsza. Nigdy nie oglądaj się za innymi kobietami w czasie tańca, gdyż jest to najzwyczajniej w świecie denerwujące dla twojej partnerki. Rozglądaj się naprawdę sporadycznie i tylko w celu uniknięcia kolizji z inną parą, która może tańczy gdzieś za waszymi plecami. Ale uwaga! „Patrz na partnerkę”, nie znaczy „nie odrywaj oczu od jej biustu”!

Spójrz od czasu do czasu w oczy i zachowuj uśmiech na twarzy. On sprawi, że partnerka również się uśmiechnie. Ciągłe patrzenie na biust zniechęci ją do ciebie. I o ile tańcząc z wiele niższą partnerką, takie zachowanie ujdzie ci płazem (w końcu, by spojrzeć jej w oczy musisz spuszczać wzrok), o tyle z partnerką podobnego wzrostu (lub na wysokich szpilkach) ten numer już nie przejdzie. Miej to na uwadze!

Mam nadzieje, że powyższe wskazówki pomogą wam Panowie uniknąć błędów i nieszczęśliwych wypadków, a jednocześnie sprawią, że będziecie czuli się pewniej na dyskotekach czy weselach i świetnie bawili się z waszymi partnerkami, które w równie dobrych nastrojach unikną bolesnych kontuzji i uwierzą, że są jeszcze na świecie prawdziwi mężczyźni, którzy nie boją się podejść do kobiety i kulturalnie zaprosić ją do tańca.

Udanej zabawy!

WYPOWIEDZ SIĘ

Wprowadź treść komentarza.
Wprowadź swoje imię.